Na Wsi Najlepiej! Nasza wyprawa na mazury.

Najlepsze miejscówki w Polsce!

Polska Organizacja Turystyczna ogłosiła wyniki tegorocznego konkursu „Na Wsi Najlepiej” – wybrano 12 zwycięzców, których możecie poznać TUTAJ

Kiedy otrzymaliśmy propozycję, żeby odwiedzić jedno z tych miejsc i przekonać się na własnej skórze o klimacie tam panującym od razu się zdecydowaliśmy! Tym bardziej, że chodziło o Mazury, czyli rejon Polski, w którym jeszcze nas nie było, a o którym zawsze marzyliśmy.

Zagroda Edukacyjna KAMEZ

Trafiliśmy do Zagrody Edukacyjnej Kamez w Wawrochach, niedaleko Szczytna. Jest to gospodarstwo ekoagroturystyczne położone w lesie, wśród pól, łąk i z dala od drogi. 

Sam dojazd z drogi na gospodarstwo już wywarł na nas wrażenie – polna droga, z obu stron drewniany płot i wypasające się na łąkach bydło. Obrazek jak z filmów. 

Obiekt jest prowadzony przez całą rodzinę – to robi niesamowity klimat i atmosfera jest bardzo ciepła. Jako Zagroda Edukacyjna gospodarstwo jest otwarte na zwiedzających – grupy dzieci, młodzieży, osoby starsze czy rodziny z dziećmi. Możemy tutaj poznać historię Mazur i okolicy (o tym za chwilę, bo to jest ciekawe!), zobaczyć jak wyglądała kiedyś praca na gospodarstwie i jak wygląda teraz. Ale nie kończy się na samym oglądaniu – samemu oramy pole z pomocą konia, wykopujemy ziemniaki, aby zjeść je na obiad, zrywamy owoce i warzywa i pomagamy przy zwierzętach (my np. wyprowadzaliśmy na spacer owcę :P).

 

Nie wiem jak Was, ale mnie takie rzeczy mega jarają – wiecie, poczuć jak to było kiedyś, ale też spróbować się w nowych, niecodziennych sytuacjach.

W gospodarstwie żyje mnóstwo zwierząt – bydło, koń, świnia, kury, gęsi i najwspanialsza owca Beinka! Była bardziej posłuszna niż niejeden piesek 😀 Zwierzaki są wypasane na łąkach i są karmione ekologicznie.

Jedzenie – coś, co uwielbiam!

Gospodarstwo jest praktycznie samowystarczalne. Jedliśmy przepyszny tatar i klopsiki z cielęciny. Brunko siedział w krzakach i podjadał maliny, a Ninka zrywała pomidorki koktajlowe, które chciała dać bratu, ale po drodze wszystko zjadła. Wszystkie potrawy są sezonowe. My trafiliśmy na czas cukinii, pomidorów oraz melonów i arbuzów, które także postanowiła wyhodować gospodynii. Uwielbiam jedzenie więc byłem w siódmym niebie!

Historia Mazur, którą możesz poczuć.

Na terenie należącym do gospodarstwa mieszczą się fundamenty domu Bogumiła Linki – człowieka, który był znanym mazurskim działaczem. Osiedlił się na 11-hektarowym gospodarstwie w Wawrochach pod koniec XIX wieku w 1895 roku. Obecnie teren ten należy do właścicieli agroturystyki i w lasku, kawałek od domu są właśnie pozostałości po fundamentach tego siedliska. 

Jeśli interesuje Was ten temat, w sieci znajdziecie dużo więcej informacji na ten temat i z pewnością gospodarze też podzielą się z Wami tą historią!

Widzieliście to w TV!

Nie każdy o tym wie, ale na gospodarstwie, na hamakach pod ogromną lipą, kręcono sceny z programu „rolnik szuka żony”, było to duże wydarzenie w okolicy! A w kuchni gotował sam Karol Okrasa! 🙂 Kręcono także program Pytanie na Śniadanie.

Zapraszamy na stronę Polskiej Organizacji Turystycznej: www.pot.gov.pl

 

Komentarze