Podsumowanie 12 miesiąca Brunka! Podsumowanie całego roku!

 

No i stało się! Pierwszy rok życia Brunka za nami. 
Przyszedł na świat z wagą 3,64 kg, miał 58 cm i bujną czarną czuprynkę. 
Ile się zmieniło? Sprawdźcie sami! 🙂
 
Waga
 
Brunko trzyma formę. Waga się nie zmieniła, nadal waży jakieś 11 kilogramów. Ubranka cały czas w rozmiarze 80-86. Zauważyliśmy, że wiele ciasnych wcześniej spodenek w brzuszku teraz zaczęło dobrze leżeć. A już chcieliśmy je pakować do kartonu ;p
 
 
Karmienie
 
Tutaj nastąpił największy przełom. W tym miesiącu przeszliśmy na mleko modyfikowane. Na początku tylko w ciągu dnia, a od zeszłego tygodnia także w nocy. Stopniowe odstawianie dobrze się sprawdziło, Brunko praktycznie nie zauważył różnicy, a Pam nie miała problemu z nawałem pokarmu. W pierwszych dniach z butelki karmiłem tylko ja, bo u Pameli na rękach pewnie byłby bunt.
Kiedy Bruno był na piersi w ciągu dnia, wydawało się, że jest ciągle głodny i po każdym stałym posiłku musi dojeść mleko mamy. Kiedy zacząłem karmić butelką w dzień, okazało się, że Bruno sam odrzucił większość karmień i zostało tylko: 1. karmienie rano po przebudzeniu, 2. po pierwszej drzemce i ostatnie na noc.
W nocy karmimy Brunka jeden lub dwa razy. Jednorazowo wypija małe porcje – 150 ml gotowego mleka.
 
Rozszerzanie diety
 
W tym miesiącu byliśmy na dwóch wyjazdach (Karkonosze i Bałtyk poczytasz o tym TUTAJ i TUTAJ), dlatego Bruno miał możliwość poznać nowe smaki i potrawy. Próbował różnych koktajli owocowych, spróbował pierwszy raz budyńi kisiel, placki ziemniaczane, a także cytrusy i inne owoce egzotyczne. Ugryzł ode mnie także kawałek gofra i rogalika francuskiego i było widać, że mu zasmakowały 😉
Bruno ostatnio bardzo chce jeść samodzielnie – ale nie rączkami, tylko widelcem lub łyżeczką. Wręcz wyrywa się żeby tylko wziąć sztućce i jeść samemu. Jeśli nie damy mu jego sztućców, to próbuje wydostać się z krzesełka i sięgnąć po nasze! ;p
 
Nocki i spanie
 
Z drzemkami póki co bez zmian – jedna dłuższa przed południem w domu i krótsza w wózku po południu. Co ciekawe, Nince w jego wieku wystarczała w zupełności jedna drzemka.
Ostatnie nocki dały się już we znaki i od północy przez 1,5 godziny budzi się co 5-10 minut. Mamy nadzieję, że to tylko wpływ nadchodzącej pełni księżyca, a nie jakiś większy problem ze snem.
 
Aktywności i umiejętności
 
W ostatnim miesiącu Bruno coraz ładniej stoi – potrafi trzymać się jedną ręką, a nawet puszcza się (i wtedy upada na pupę ;p). Chodził pchając krzesło. Nauczył się też wchodzić po schodach.
Bruno uwielbia zjeżdżalnię, piaskownicę i huśtawkę. Na wakacjach bawił się w basenie z kulkami, ale miał na ten temat chyba mieszane odczucia ;p
 
Bruno mówi świadomie coraz więcej:
– potrafi naśladować odgłosy zwierząt: krowa, tygrys/lew, dinozaur, pies. Odgłos karetki, auta, huśtawki i udaje wąchanie kwiatków. Lubi też powtarzać po nas różne odgłosy i okrzyki.
– słówka, które używa świadomie: tata, mama, papa, da (daj), idzie/idę, ampa (lampa), alo (halo), lala i wczoraj zaczął mówić „yy ma” (nie ma) pokazując rączki w znak niewiadomej.
 
Zauważyliśmy, że bardzo dużo rozumie. Oprócz nazw przedmiotów, prostych poleceń i członków rodziny (ciocia, babcia, dzidzia itp.) zaczął też rozumieć „nie” – wtedy robi minkę łobuza i z premedytacją dalej robi to samo czekając na naszą reakcję. I jak my wtedy mamy zachować powagę? 😀
 
Podsumowanie naszego najpięknieszego roku życia.
 
Ten rok minął bardzo szybko. Na początku było ciężko z dwójką dzieci, ale już odnaleźliśmy się w tej roli, a Ninka jest cudowną siostrzyczką. Jesteśmy zachwyceni obserwując relację, która tworzy się między Ninką a Brunem i mamy nadzieję, że taka miłość będzie trwała zawsze.
Martwiliśmy się o zdrowie Brunka, gdy neurolog postawił diagnozę o obniżonym napięciu i asymetrii, ale poradził sobie świetnie. Teraz jest bardzo żywym i energicznym dzieckiem, jest dość silny i mimo początkowych trudności i opóźnień, to aktualnie rozwija się zgodnie z normami na swój wiek 😉
Bruno już nie jest niemowlaczkiem i stało się to zdecydowanie za szybko. Ciężko go ponosić i wytulić – jest mega zainteresowany poznawaniem świata.
 
A teraz wiadomość dla rodziców jednego niemowlaka lub spodziewających się pierwszego dziecka:
 
Celebrujcie każdy dzień z maluszkiem! To mija mega szybko, również te wszystkie kolki, kupki, ząbki i ciężkie nocki. Bycie rodzicem drugiego (lub kolejnego) dziecka daje większy spokój i świadomość, że ten pierwszy rok przemija bardzo szybko i już dosłownie za chwilę ten słodki maluszek, który cały czas chce się tulić, będzie wolał towarzystwo koleżanek, spędzał wiele godzin w przedszkolu i pyskował 😉
 
 
Bardzo się cieszymy, że mamy możliwość przeżywać to jeszcze raz!
 
 
Komentarze