Podsumowanie ósmego miesiąca Bruna

Pamiętacie nasz kryzys w 7 miesiącu? Udało nam się go zażegnać! Wprowadziliśmy całkiem nowy plan dnia, stworzony przez Sleep Concept i nasze nocki zmieniły się o 180 stopni 🙂
Dużo zmieniło się też u samego Brunka – nowe ząbki, umiejętności, a nawet słówka!


Waga

Waga Bruna już przekroczyła 10 kg. Spory chłopak – ale spokojnie, otyły to on nie jest i żadnej diety jeszcze nie potrzebuje 😉 Wrzucałem Wam ostatnio artykuł o tym, że nie ma czegoś takiego jak otyłość u takich niemowlaków, które są karmione mlekiem mamy (dla przypomnienia – tutaj link).

Karmienie

Jeśli chodzi o mleko mamy, zajada się nim co 3-4,5 godziny, a pomiędzy karmieniami są posiłki stałe. Na 1 karmienie ma oferowane obie piersi, ale i tak pije bardzo krótko – max. 10 minut. To wydłużenie przerw pomiędzy karmieniami spowodowało, że Bruno chętniej sięga po nowe dania i zjada większe ilości niż polizanie brokuła 😉 To ważne, bo przy jego gabarytach ma duże zapotrzebowanie np. na żelazo (rezerwy z czasu ciąży kończą się po 6 miesiącu).

Rozszerzanie diety

W tym miesiącu Brunko naprawdę ładnie załapał jedzenie. Już ładnie gryzie, przeżuwa i nie ma problemów z połykaniem. Zauważyliśmy też, że lubi przyprawione czosnkiem i ziołami potrawy. W sumie się nie dziwię – sam też wybrałbym coś doprawionego zamiast jałowych papek 😉
Kolekcja ząbków też się powiększyła i aktualnie liczy 5 ząbków! Nie wychodzą po kolei (np. najpierw była dolna jedynka, potem górna dwójka – u Waszych maluchów też tak śmiesznie wychodzą?), ale najważniejsze, że są 😉
Obecnie Bruno je głównie metodą BLW, ale też pomagamy mu jeść widelcem czy łyżeczką – np. kaszkę.
Bruno, chyba jak każde dziecko zakochał się w spaghetti z sosem pomidorowym (fajnie doprawione ziołami prowansalskimi i czosnkiem) 🙂

Nocki i spanie

Tutaj zmieniło się najwięcej! Wiecie, że było fatalnie 🙁 Dlatego zwróciliśmy się o pomoc do Sleep Concept – dziewczyny na podstawie obszernej ankiety i wywiadu przygotowały dla nas indywidualny plan dnia Brunka.
To jak garnitur szyty na miarę – wszystko idealnie dopasowane. Ale o samej współpracy z dziewczynami przygotuję dla Was osoby wpis 🙂

Na tą chwilę godzina spania przesunęła nam się z 20.00 na 19.00. O 19.05 Bruno jest już w krainie snów – dzięki temu zyskaliśmy czas na spokojne ogarnięcie Niny, długie czytanie jej przed snem i położenie jej spać.

Chwilę przed tym jak my – rodzice – kładziemy się spać (22.30), Pam karmi Bruna na śpiocha. On spokojnie wtedy wypija sporą ilość mleczka (nic go nie rozprasza;)) i później budzi się ok. 2.00 na mleko i potem ok. 5.00. To przejściowe, bo będziemy dążyć do 1-2 karmień w nocy. Dla nas to i tak luksus! Po ostatnim zlym czasie (nawet 9 pobudek na mleko w nocy) wstanie 2 razy w nocy to nic 🙂 Jeśli Bruno się przebudzi w międzyczasie, to nie trzeba mu już grać na gitarze, bujać w hamaczku czy nosić. Wystarczy podejść do łóżeczka, pogłaskać go i już dalej zasypia. I tak śpi do ok. 7.00 🙂
Nie jest to magia, ani też żadne straszne metody. Zmieniliśmy plan dnia, przenieśliśmy łóżeczko Brunka do pokoju obok sypialni, który wcześniej dobrze zaciemniliśmy. Wprowadziliśmy nowe rytuały i pierwsze zmiany na lepsze zauważalne były już po 3 dniach!
Udało mi się nawet zostać sam na sam z dzieciakami na cały weekend i nie miałem żadnych problemów 😀 Taki dokładny plan dnia okazał się być bardzo pomocny.

Aktywności i umiejętności

W siódmym miesiącu Bruno zaczął pełzać. Teraz powoli stawia swoje pierwsze „kroki” w raczkowaniu. Trwa to co prawda krótką chwilę, ale mały się nie zniechęca i ciągle ćwiczy 🙂
Załapał też pokazywanie różnych rzeczy – pytając „gdzie jest lampa/tata/dzidzia/nos/auto?” odwraca wzrok na dany przedmiot. Jesteśmy z tego bardzo dumni 😀

Bruno pięknie chwyta zabawki, nawet te mniejsze elementy, wymagające większej dokładności (chwyt szczypcowy). Potrafi też włączać zabawki, naciskając jednym paluszkiem. Zaczął zdawać sobie sprawę z reakcji przyczynowo-skutkowych. Wie, że kiedy wciśniemy jego rączką włącznik światła, to spowoduje to zapalenie się lampki. Zapalanie i gaszenie świata jest to jedna z lepszych zabaw obecnie 😉

Brunko pięknie przygotowuje się też do siadania – kładzie się na boczku i z podporu łokciowego przechodzi na podpór na samej prostej dłoni, bawiąc się jednocześnie jakąś zabawką drugą reką. Przy tym coraz częściej podnosi też pupę i opiera się wtedy na stopach.
Nad ciągłymi postępami i poprawnością ćwiczeń cały czas czuwa nasza fizjoterapeutka.

Podsumowując – nocki nie muszą być takie strasznie i nie jest tak, że trzeba „przeczekać” taki okres. Drobne zmiany w otoczeniu, nawykach, planie dnia mają ogromny wpływ na aktywność i sen dziecka. Okazało się, że popełnialiśmy wiele małych błędów – dlatego czasem warto zasięgnąć porady z zewnątrz i spróbować coś zmienić jeśli jest naprawdę źle.

Na przełomie tego miesiąca zauważyliśmy też olbrzymi postęp Brunka na wielu płaszczyznach. Mogę też Wam zdradzić, że w dniu kiedy skończył 8 miesięcy Bruno zaczął siadać – zrobił to 2 razy, choć przyznam, że w mega dziwaczny sposób i zdaniem naszej fizjo trzeba go odwodzić od takich pomysłów 🙂

A Wasze maluchy – zabierają się już za siadanie i raczkowanie? A może już dawno biegają? 😀
Komentarze