Rozszerzanie diety niemowląt – część druga

Aktualny schemat rozszerzania diety i żywienia niemowląt uprościł całą tą zabawę z wprowadzaniem posiłków stałych. Jednak wśród mam, lekarzy i położnych wciąż krążą powtarzane od lat mity żywieniowe lub zasady poprzednich schematów. Wyjaśnijmy co po kolei podawać maluszkowi, aby smakowanie nowości było przyjemne i dobre dla jego rozwoju 🙂

1. Warzywa i owoce:Nie ma ścisłych zasad, że należy zaczynać od warzyw, ale warto. Po skosztowaniu słodkiego bananka, moreli czy pysznych truskawek, dość jałowa cukinia lub specyficzna pietruszka mogą zupełnie maluszkowi nie podejść 😉 Dlatego polecam na początek warzywa, a w drugiej kolejności – owoce.
Jak? Podajemy je gotowane, duszone lub surowe. Od czego zacząć? Tu również nie ma ogólnej reguły. Warto podawać produkty łatwostrawne i sezonowe. Wiadomo już, że można dziecku podawać nawet „alergizujące” produkty w sezonie na nie, ponieważ opóźnianie ich wprowadzenia nie ma wpływu na powstawanie alergii. Mowa tu np. o owianych złą sławą truskawkach 🙂
Więc jeśli rozszerzasz dietę dziecka latem – spokojnie możesz je podać, a jeśli zimą – np. po delikatnych jabłkach, bananach i gruszkach – możesz podać pomarańcze. Pamiętaj by dokładnie myć cytrusy – to zwykle konserwanty na skórce powodują alergię – nie sam owoc!
Idealne warzywa na początek, to ziemniaki, dynia, marchew, pietruszka, buraki, kalafior czy brokuły. Są delikatne i lekkie dla brzuszka dziecka. Zaczynamy od małych ilości i najlepiej testujemy jeden produkt 2-3 dni. Jeśli wszystko jest ok, podajemy kolejne warzywo.
Owoce na pierwsze próby – jabłko, gruszka, banan, morele, brzoskwinie. Są słodkie i delikatne. W sezonie zimowym warto podawać warzywa z mrożonki. Warzywa strączkowe i kapusty wprowadzamy zaczynając od małych ilości, z uwagi na właściwości wzdymające – ale nie są one absolutnie zakazane dla dzieci, jak sądzi wielu rodziców.
2. Zboża:Od początku możesz podawać kleiki lub kaszki, ale zwróć uwagę na skład – niemowlę nie powinno dostawać produktów z cukrem. Dobrze jest samodzielnie ugotować na miękko płatki jaglane, owsiane, ryżowe itd. Można je również ugotować na gęsto i pokroić w kostkę, aby maluch mógł sam je zjeść rączką 🙂 Warto do kaszek dodawać owoce (zimą mogą być np. ze słoiczków dla niemowląt, w sezonie – najlepiej świeże, w całości lub przetarte) oraz koniecznie – odrobinę dobrej jakości tłuszczu, np. oliwa z oliwek, olej lniany czy masło.
Nie trzeba czekać aż wprowadzi się wszystkie możliwe warzywa i owoce. Jeśli widzisz, że dziecko dobrze toleruje nowe warzywa i owoce, równocześnie można zacząć wprowadzanie zbóż. Należy jednak robić to tak, żeby w razie wystąpienia jakichś objawów alergii lub ze strony układu pokarmowego, wiedzieć od którego produktu maluszkowi jest źle 🙂
GLUTEN. Zgodnie z najnowszymi zaleceniami gluten można wprowadzać w dowolnym momencie rozszerzania diety, ale w ciągu pierwszego roku życia. Maluchom można proponować także pieczywo, ryż, makarony. Ja proponuję zacząć od zbóż i produktów bezglutenowych (np. ryż, kukurydza, płatki jaglane, płatki owsiane-mają małe ilości glutenu z „zanieczyszczeń”). A dalej postawić na wprowadzanie glutenowych (pszenica, żyto, jęczmień, manna).
3. Mięso, ryby, jaja: Jeśli przerobiliście z maluszkiem już większość warzyw i owoców oraz dobrze toleruje zboża, czas na mieso ryby i jaja.Ważne, żeby te produkty pochodziły z dobrych hodowli, a jaja od kur z wolnego wybiegu. I oczywiście były świeże 😉
Zwykle rozpoczynamy od jajek (białko i żółtko można wprowadzać na raz, nie ma już zasady, że najpierw żółtko, potem białko – nie wpływa to na występowanie alergii!).
Następnie – mięsko.Idealne dla najmłodszych są delikatne gatunki: kurczak, indyk, królik, cielęcina. Można także podawać wieprzowinę i wołowinę, ale unikamy tłustych kawałków.
Ryby odpowiednie dla niemowląt, to sola, halibut, dorsz, szprot, łosoś, śledź i warto je podawać 1-2 razy w tygodniu. Należy wybierać ryby dzikie, a nie hodowlane.
4. Nabiał: Obecnie nie ma podanego konkretnego miesiąca życia dziecka, w którym można wprowadzać produkty mleczne. Granicą jest 1 rok życia – do tego czasu należy zapoznać maluszka z tymi smakami i powinny być to przetwory, a nie samo mleko (dopuszczalne są małe ilości do przygotowywania potraw, np. naleśników).
Wybieraj produkty niesłodzone i pełnotłuste. Unikaj słodkich deserków i jogurcików „dla dzieci” – zwykle ich składy są koszmarne i mają mnóstwo cukru. Żółty ser i sery słone (np. Feta) – podajemy w mniejszych ilościach po 1 r.ż. Niedozwolone jest podawanie maluszkom serów pleśniowych.
5.Tłuszcze: To bardzo ważny element diety niemowląt i dzieci, gdyż dzieci potrzebują stosunkowo więcej tłuszczów w diecie niż dorośli. Ważna jest różnorodność. Podawaj maluszkowi tłuszcze zawsze do dań warzywnych (wchłaniają się tylko w obecności tłuszczu witaminy A, D, E, K). Dodawaj np. 2-3 krople oleju do kaszki czy wiórek masła na gotowane warzywa.
Dbaj o jakość kupowanych olejów roślinnych i sprawdź czy kupujesz prawdziwe masło (musi mieć minimum 82% tłuszczu). Nie podaje się dzieciom margaryn.
6. Napoje: Podstawą nawadniania jest woda – przegotowana dla młodszych i butelkowana, źródlana lub niskozmineralizowana dla starszych niemowląt. Podajemy ją maluchowi do każdego posiłku. Mleko mamy również jest sposobem na ugaszenie pragnienia przez maluszka.
Soki – według nowych zaleceń nie podajemy soków do ukończenia 1 roku życia. Ma to przeciwdziałać przyzwyczajeniu do słodkiego smaku, zachęcać do jedzenia świeżych owoców i do gaszenia pragnienia wodą.

I co? Nie brzmi to o wiele łatwiej, niż wcześniejsze skomplikowane tabelki i zasady? 🙂

Komentarze