Podsumowanie szóstego miesiąca Bruna

Szósty miesiąc przyniósł nam wiele niespodzianek. Od pierwszego „ta-ta” po obroty w każdą stronę i próby raczkowania. Z tym „ta-ta” oczywiście żartuję – zaczął powtarzać „da-da” i dla mnie brzmi to jak „tata”… tak to sobie interpretuję ;p

Waga

Tak, już prawie 9,5 kg! To bardzo dużo, Ninka miała tyle przed roczkiem! Mimo to, mamy wrażenie, jakby Bruno trochę przystopował. Oby!
Jest jeszcze jedna rzecz, którą Was zaskoczę… Z pampersów 4+ nasz bobas przesiadł się na 5-tki!
Co ciekawe, z Ninką na tym rozmiarze zakończyliśmy przygodę z pieluchami.

Karmienie

Jeśli chodzi o karmienie za wiele się nie zmieniło. Za dnia Bruno je co 2 godziny.
Ostatnio mamy lepsze nocki – Bruno je już tylko raz w nocy i kolejne karmienie mamy przy wstawaniu (które niestety często jest o 5.30!).

Rozszerzanie diety

Zaczęliśmy rozszerzać dietę Brunkowi. Już tak bardzo podążał wzrokiem za naszym jedzeniem, otwierał buźkę i próbował porywać nasze jedzenie, że nie mieliśmy wyjścia 😉 Zaczęło się od banana, którego Bruno porwał Nince!

Jak wyszło wprowadzanie nowych smaków? Bardzo kolorowo. Ze względu na to, że Bruno nie potrafi jeszcze siedzieć na początek dostał słoiczkowe papki. Junior sam chwyta łyżeczkę i trafia do buzi (chociaż częściej jedzenie ląduje wszędzie dookoła). Dlatego karmimy go na 2 łyżeczki. Raz on, raz mama 🙂 Spróbował już marchewki, dyni, pietruszki, jabłuszka (korzystamy też z gryzaczka, do którego wkłada się kawałek jabłka), banana (zdecydowanie bardziej smakuje mu w całości) i moreli.
Pytaliście mnie o BLW – jesteśmy zwolennikami tej metody i właśnie w tym kierunku będziemy zmierzać w rozszerzaniu diety. Czekamy tylko, aż Bruno lepiej opanuje pionową pozycję w krzesełku.


Nocki i spanie

Jeśli mamy szczęście i nie ma pełni, możemy cieszyć się spokojnymi nockami. Odpukać, Bruno zawsze zasypia bez problemu między 19.30 a 20.00, tuż po karmieniu.
Niestety kilka dni temu musieliśmy pożegnać się z łóżeczkiem dostawnym Next2Me. Dostawka była mega ułatwieniem w nocy – szczególnie na początku i super było też mieć Brunka blisko nas. Nie raz zamienialiśmy się z Pam miejscami i pomagałem mu zasypiać. Dlatego to my bardziej przeżywaliśmy jego pierwszą noc w osobnym łóżeczku niż on.


Aktywności i umiejętności

Bruno nauczył się już kulać w każdą stronę. Z brzuszka na plecy i z pleców na brzuszek.
Już nie można zostawić go bez opieki. Cały czas jeździmy na rehabilitację i efekty są bardzo widoczne. Bruno już praktycznie nie odbiega umiejętnościami od swoich rówieśników.
Bruno też zaczął wykonywać ruchy, które przygotowują jego ciało do raczkowania. Podosi pupkę, przesuwa nóżki i próbuje dostać się do oddalonej zabawki. Zapomina jednak o rączkach igłowce, dlatego wygląda to komicznie. Niemniej jednak cel zostaje osiągniety 😉 Brawo Brunko!
Bruno zaczął mówić swoje pierwsze sylaby: „da-da-da” i czasmi wychodzi z tego „daj daj daj”. Jest to mega rozczulające <3
Nową zabawą jest też zrzucanie wszystkiego co weźmie do rąk. Musimy szczególnie uważać, żeby w zasięgu jego rączek nie znalazł się np. telefon czy szklanka 🙂
Za tydzień mamy kolejną wizytę u neurologa i dam znać jak się sprawy mają.
Od wczoraj Brunko zmienił też pojazd na spacerówkę – jest zachwycony. Z wielkim zaciekawieniem ogląda świat.



A na jakim etapie są Wasze dzieciaki? W jakim są wieku i czym Was zaskakują? 🙂

Komentarze