Kangurowanie – Q&A

Jakiś czas temu wrzucałem wpis o chustach i nosidłach. Obiecałem wtedy, że pojawi się też osobny tekst poświęcony kangurowaniu.
I oto jest!

Tutaj ponownie pomogła mi doradczyni noszenia w chustach Milena, którą mieliście okazję poznać we wspomnianym poście 😉

Dzisiejszy wpis uzupełnimy nagraniem wideo, w którym pogadamy właśnie na temat kangurowania. Przyznam Wam szczerze, że wcześniej nie miałem pojęcia o tym, że kangurowanie to… kangurowanie 😀 Pod pojęciem kangurowania miałem w głowie obraz dziecka w chuście/nosidle 😉 Z błędu wyprowadziła mnie właśnie Milena. Uświadomiła mnie, że ten czas, kiedy ja czy Pam odpoczywamy sam na sam z Brunem – przytuleni, bez stresu, pośpiechu, leżąc sobie beztrosko, to właśnie kangurowanie.

Zapraszam Was na wywiad z Mileną 🙂

Czym jest kangurowanie?

Kangurowanie to tak naprawdę naturalny kontakt opiekuna z dzieckiem, kontakt skóra do skóry w pozycji półleżącej, minimum 60 minut. To czas odpoczynku, relaksu i zwiększonego poziomu oksytocyny. To taki magiczny czas, kiedy dzieje się tak wiele a tak niewiele widać.

Co nam daje i dlaczego warto kangurować?

Kangurując maluszki wpływamy na rozwój naszego dziecka. Kontakt ze skórą opiekuna jest dla maluszków silnym bodźcem, gdyż pierwszy zmysł jakim oseski i niemowlęta poznają świat, to właśnie dotyk. Wtedy też rośnie poziom oksytocyny zarówno u opiekuna jak i u dziecka. Oksytocyna, zwana też hormonem miłości odpowiedzialna jest za budowanie więzi, ponieważ wyzwala potrzebę bliskości i przywiązania. Hormon ten powoduje, że czujemy się zrelaksowani i odprężeni. Taki stan wyciszenia i spokoju jest idealny dla rozwoju mózgu maluszka oraz budowania poczucia bezpieczeństwa. Dzięki wydzielanej oksytocynie pobudza się laktacja u mamy, polepsza się samopoczucie. Kangurowanie może być pomocne zwłaszcza w przypadku kobiet, które cierpią z powodu obniżonego nastroju po porodzie. Warto kangurować, by wzmacniać swoje kompetencje rodzicielskie. Można zaangażować partnera, co pomoże w budowaniu więzi pomiędzy nim a noworodkiem (u panów też zadziała oksytocyna). Jest to też dobry moment dla kobiet w połogu, by odpocząć i razem z dzieckiem się zdrzemnąć. Oczywiście mówimy tutaj o zdrowych dzieciach urodzonych w terminie. W innych sytuacjach zawsze warto zasięgnąc porady specjalisty.

Kto i kiedy może kangurować dziecko?

Kangurować warto wszystkie noworodki od pierwszych dni życia. Liczę na to, że doczekam czasów, kiedy kangurowanie wcześniaków będzie normą w każdym polskim szpitalu. Ale tak naprawdę ta forma bliskości rodzica z dzieckiem będzie służyła wszystkim maluszkom i wszystkim rodzicom.

Jak wygląda cały proces kangurowania – ile ma trwać i jak to powinno wyglądać?

Warto wygospodarować sobie co najmniej godzinę. Rozbieramy maluszka do pieluchy oraz odsłaniamy jego pępek. Opiekun rozbiera się od pasa w górę, mama ściąga także biustonosz. Układamy dziecko na swojej klatce piersiowej tak, by jego głowa była blisko naszej. Ciało dziecka przylega do nas brzuszkiem, w naturalnym odruchu maluch przybierze pozycję “żabki”. Przyjmujemy pozycję półleżącą i okrywamy siebie i dziecko kocykiem lub kołderką. Twarz maluszka musi być dla nas widoczna. Warto zadbać o naszą wygodę i bezpieczeństwo dziecka. Często się zdarza, że w trakcie kangurowania para rodzic-dziecko zasypia więc należy wybrać takie miejsce, gdzie będzie to możliwe. Zadbajmy o wsparcie nóg osoby dorosłej (podnóżek, wygodna kanapa).


A jako uzupełnienie, odsyłam do ciekawego artykułu.


A tutaj nasze wideo 🙂

________________________

Milena Nadolna-Dróżdż od ponad 5 lat Doradczyni Noszenia Dzieci w chustach i nosidłach miękkich, a od 2018 roku także trenerka w Akademii Noszenia Dzieci. Mama dwójki cudownych i energicznych dzieci wynoszonych w chustach: Gniewka 10 lat i Bożenki 7 lat. Jedna z założycielek ogólnopolskiego Stowarzyszenia Edukatorów i Doradców Noszenia Dzieci SEDNO. 


Komentarze